Ardbeg Corryvreckan butelka

Ardbeg Corryvreckan

Ardbeg Corryvreckan to whisky komponowana z destylatów dojrzewających w beczkach po bourbonie oraz w beczkach ze świeżego dębu francuskiego. Corryvreckan to najdroższa whisky z podstawowej oferty destylarni Adbeg. Recenzje pozostałych whisky Ardbaga znajdziecie tutaj, a poniżej sprawdzimy co oferuje nam bezkompromisowy i poważnie brzmiący Corryvreckan (nazwa pochodzi od wiru wodnego występującego między wsypą Jura i wyspą Scarba).

 

Podstawowe informacje o recenzowanej whisky:

  • Destylarnia: Ardbeg
  • gatunek: single malt whisky
  • Cena: whisky od 250 do 400 PLN
  • Wiek: NAS (whisky bez określenia wieku)
  • ABV (zawartość alkoholu): 57,1 %
  • Nie jest filtrowana na zimno i nie jest barwiona karmelem
  • Link do whiskybase tutaj: https://www.whiskybase.com/whiskies/whisky/89395/ardbeg-corryvreckan

 

 Ardbeg Corryvreckan pudełko

 

Ardbeg Corryvreckan test i nota degustacyjna

 

Kolor: Ciemne złoto
Zapach: Dymny, grillowane mięso, mokre gałęzie, delikatne nuty skóry, stary smar, mokra ziemia, błoto, po dodaniu wody lekko słodkawy z nutami cytrusów
Smak: Mocno dębowy, dymny, wytrawny, trochę cytrusowy
Finisz: Wytrawny, z nutami dymu, dębiny i skórki cytrynowej

 

Ardbeg Corryvreckan ocena: 4,75 na 10 punktów

 


 

 

Ardbeg Corryvreckan opinie i podsumowanie

 

Corryvreckan to jedna z lepszych torfowych whisky, które możemy kupić na rynku. Torf jest mocno obecny zarówno w smaku ja i zapachu. Niestety brakuje trochę mineralności, która jest mocno zaznaczona właśnie w wersji 10-letniej Ardbega. Tutaj mamy z kolei więcej drewna. Smak jest mocno dębowy – aczkolwiek nie jest to „dębina”, która pojawia się w wyniku długiego dojrzewania (np. 20 lat). Jest to smak, który pojawia się w wyniku maturacji w beczkach virgin oak – i destylat właśnie z takich beczek w dużej mierze tworzy kompozycję Corryvreckan . Nie jest to „dębowość” ułożona, raczej dzika, dość mocno wytrawna i świeża. Trzeba jednak przyznać, że dobrze się zgrywa z mocno torfowym charakterem Ardbega tworząc bezkompromisowy i bezpośredni przekaz.

 

Miałem okazję bezpośrednio porównać Corrywreckan do Ardbeg Uigeadail (butelka również recenzowana na whiskyfan.pl). Obydwie butle to w miarę świeże wypusty, bo pochodzące z 2016 roku. Ardbeg Corryvreckan zdecydowanie bardziej mi się podobał od Uigeadail i w moim odczuciu jest to w tym momencie najlepsza whisky z podstawowej oferty Ardbega. Jest bardziej wytrawny, ale jednocześnie złożony, mięsny i bezkompromisowy.

 

Ardbeg family: 10 Uigeadail i Corryvreckan

 

Ardbeg NAS problem: topniejące zapasy starych destylatów

 

W chwili obecnej podstawowa oferta Arbega to 4 whisky. Oprócz dziesiątki trzy z nich to whisky bez określenia wieku: Ardbeg An Oa, Ardbeg Uigeadail i testowany dziś Corryvreckan. Również coroczne wypusty z okazji Ardbeg Day to NASy (No age statement). W moim odczuciu jest to pewnego rodzaju sposób na poradzenie sobie z kilkoma problemami – przede wszystkim topniejące zapasy starych destylatów w magazynach Ardbega. W momencie gdy na rynku zaczęły się pojawiać whisky bez określonego wieku, destylarnie tłumaczyły to większą dowolnością w komponowaniu whisky. W taki sposób można było połączyć złożoność i kompleksowość starych destylatów z dzikim i mocnych charakterem młodej whisky. Niestety w przypadku obecnych wypustów ta formuła raczej się wyczerpuje. W testowym Corryvreckanie nie ma aromatów i smaków starej whisky…
Kolejnym problemem jest jakość beczek. Niestety widać to choćby w spadających ocenach coraz to nowszych wypustów czy to Uigeadaila, czy Corry. W momencie gdy Corryvreckan i Uigeadail pojawiły się na rynku były to rewelacyjne whisky, dziś już chyba „tylko” bardzo dobre.

 

Ardbeg Corryvreckan cena i dostępność

 

Recenzowana whisky to core range z oferty Ardbega, więc jest szeroko i dobrze dostępna. Ardbeg Corryvreckan możemy kupić w cenie już od około 270 zł trafiając na odpowiednią promocję lub w okolicach 55-60 euro za granicą. Szukając torfowej whisky w tym zakresie cenowym z pewnością warto wziąć pod uwagę również ciekawą i według mnie benchmarkową whisky, czyli Lagavulin 12 CS.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *