whisky z colą w tumblerze

7 powodów dlaczego nie piję whisky z colą

Czy można pić whisky z colą? Czy wypada pić bourbon colą? Prosto z mostu – siedem powodów dlaczego nie piję już whisky w ten sposób.

 

1. Cola czyli niepotrzebny cukier i niepotrzebne kalorie.

 

W dzisiejszych czasach cukier jest wszechobecny. Potrafi znaleźć się tam, gdzie kiedyś go prawie nie było: w wędlinach, serach, przyprawach. Dziś standardowa dieta jest o wiele bogatsza w cukier niż było to kiedyś. Osobiście staram się unikać cukru i ograniczać go w miarę możliwości. Nie potrzebuję zatem dodatkowej porcji cukru w słodkich i dosładzanych napojach. Na co dzień piję wodę i niesłodzoną kawę. Cola to dla mnie dodatkowy cukier i dodatkowe kalorie. Whisky z colą kcal ma zdecydowanie więcej niż whisky bez coli. Co w takim razie z colą bez cukru? Możemy oczywiście pić whisky z colą zero, jeśli chcemy wyłącznie ograniczyć kalorie. Nie mniej jednak cola wciąż pozostanie mało naturalnym napojem tym razem z dodatkiem słodzika.

 

2. Bardzo rzadko piję colę solo, więc w koktajlach też jej unikam.

 

Z powyższych powodów bardzo rzadko zdarza mi się pić colę. Nie widzę też powodów dla których miałbym pić ją w koktajlach. Dla mnie jest to po prostu mocno słodzony, nienaturalny napój. I jeśli już mam zdecydować się na koktail wybiorę coś ze świeżo wyciskanym sokiem.

 

3. Można pić whisky z lodem, whisky z sokiem czy choćby z wodą sodową.

 

Są inne możliwości mieszania whisky i niekoniecznie jest to cola – choćby whisky była paskudna można ją zmieszać np. ze świeżo wyciskanym sokiem z limonki, można dodać sporą ilość lodu czy wodę sodową.

 

4. Mam szacunek do whisky

 

Mieszanie whisky z cola – zabija smak, aromat – coś co powstawało i dojrzewało w beczce przez długie lata. Taka sytuacja ma miejsce w whisky typu single malt, która średnio dojrzewa przez 12-15 lat w dobrej jakości beczkach. Szkoda mi niszczyć zapach czegoś co w taki sposób powstało przez dodanie coli. Whisky single malt potrafi mnie cieszyć na tyle, by w żadnym wypadku nie myśleć o dodaniu do niej  czegokolwiek innego niż odrobina niegazowanej wody.
Oczywiście można zapytać, a co z tanimi i popularnymi blendami: Johnnie Walker Red Label, Ballantine’s z czym pić te popularne marki? Co z american whiskey? Czy wypada pić bourbon z colą? Producenci wcale nie wstydzą się promować wskazane alkohole właśnie w towarzystwie coli lub sporej porcji lodu w tumblerze. Można w taki sposób je pijać, choć przykładowo Ballantines’a z przyjemnością pijam bez dodatków.

 

 Co ze słabą i kiepską whisky? Moim zdaniem nie każda tania whisky jest słaba. Osobiście lubię smak whisky zatem nawet przyzwoita i tania whisky bardziej smakuje mi bez coli. Kiedy whisky jest zupełnie kiepska, po prostu wolę ją zmieszać z czymś innym, np. z sokiem.

 

5. Lubię smak i zapach whisky

Whisky zwykle piję degustacyjnie, zatem pierwsze czego oczekuję od tego trunku to właśnie wrażenia aromatyczne-smakowe. Lubię ten smak i zapach, nawet w prostym blendzie. Przychodzi to z czasem. Pijąc dobrą whisky, bogatą w aromaty np. single malt zaczynasz mieć świadomość co tak naprawdę siedzi w prostych blendach. Poznajesz te same zapachy. Zatem pijąc częściej single malt, jestem bardziej skłonny wypić bez coli również i blenda.

 

6. Social drinking ? To nie dla mnie

 

Jeśli już piję whisky, to  piję ją zwykle dla wrażeń smakowo-zapachowych. Nie pijam jej dla alkoholu, nie pijam whisky dla relaxu, zwykle nie pijam whisky na imprezach. Nie piję whisky w takich sytuacjach, których wrażenia degustacyjne schodzą na dalszy plan. Piję zwykle dobrą whisky w komfortowych warunkach, więc nie mam potrzeby jej z czymkolwiek łączyć.

 

7. Lubię szkło degustacyjne

 

Lubie korzystać z odpowiedniego szkła do whisky. Po pierwsze jest ładne, a po drugie  pomaga w degustacji i raczej nie nadaje się do picia whisky z colą. Choćby przez swoją mniejszą pojemność nie sprzyja łączeniu trunku z cola – bo po prostu nie ma na to miejsca. Po drugie, jak sama nazwa mówi, szkło służy do degustacji. Stąd też podstawowym celem jest uwydatnienie aromatów trunku, zupełnie odwrotnie działa dodanie coli. Whisky z colą w Glencairn glass ? Brzmi jak oksymoron.

 

 

Czy można mieszać whisky z colą?

 

Oczywiście, że można, choć nie zawsze ma to sens. Można też zapytać inaczej: czy odradzam Ci picie whisky z colą? Raczej proponuję wersję bez coli, jeśli oczekujesz wrażeń i chcesz poznać smak i aromat trunku. Dolanie do niej go coli – na pewno w tym nie pomoże.

 

Jeśli nie pijesz degustacyjnie lub masz do czynienia z kiepską whisky, czy też w konkretnym przypadku nie zależy ci na wrażeniach degustacyjnych z danej butelki – wybierz wersję z colą lub dowolnym dodatkiem. Wszystko sprowadza się do tego, że cola temperuje smak i aromat trunku. Jeśli zatem z jakiś powodów nie chcesz czuć aromatu i smaku whisky (kiepski trunek) lub nie masz potrzeby go czuć (impreza, social drinking) – zmieszaj whisky z colą.

Czy kiedyś częściej piłem whisky z colą? 

 

Oczywiście. Zaczynając swoją przygodę z whisky piłem ją prawie zawsze z colą. Nie smakowała mi wtedy whisky bez coli i lodu. Osobną kwestią jest to, że piłem wtedy głównie mainstreamowe blendy. Nie można zatem powiedzieć, że były to jakieś super ułożone i zbalansowane smaki. Uczciwie przyznaję, że wtedy whisky solo mi nie smakowała, na szczęście zaczęło się to kiedyś zmieniać. Po prostu wydaje mi się, że do pewnych smaków, aromatów trzeba dojrzeć. Nie jest powiedziane, że jeśli coś kiedyś nie smakowało teraz również takie będzie. Przykład – choćby piwo. Jako 18-latni chłopak nie lubiłem piwa Żywiec – było dla mnie zbyt gorzkie. Dziś uwielbiam piwa z dużą goryczką i z wyraźnymi aromatami chmielu  – np. IPA. Stąd spodziewam się , że gdy zaczniesz pomału odkrywać smaki i aromaty whisky, polubisz je i w pewnym momencie dojdziesz do wniosku, że nie warto jej pić z colą. Przynajmniej w większości sytuacji.

 

2 thoughts on “7 powodów dlaczego nie piję whisky z colą”

    1. No tak, są takie whisky, które ciężko pić samodzielnie. Często właśnie za taką whisky uważa się Johnnie Walker Red Label. Z czym pić Red Label jak nie z colą? Można z colą, choć w tym przypadku polecam też sok. Może to być sok jabłkowy – mniej agresywny niż cola. Można też spróbować czegoś w stylu Whiskey Sour. Najczęściej jest to połączenie świeżo wyciskanego soku z cytryn, limonek, syropu cukrowego (melasy) z bourbonem (który w tym przypadku zastępujemy whisky). Z pewnością będzie to ciekawszy koktajl niż Red Label z colą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *