Rzeczowo: 10 mitów na temat whisky

Jakie są najpopularniejsze mity o whisky? Czy każda whisky drożeje z wiekiem? Czy zawsze starsza whisky jest lepsza od młodej? Dlaczego producenci dodają karmel do whisky ?  Merytorycznie i rzeczowo o mitach na temat whisky.

Najpopularniejsze mity o whisky

 

  1. Najlepsza whisky musi być droga: czyli im droższa whisky tym lepsza

 

Ten pogląd ma pewnie uzasadnienie biorąc pod uwagę całość zakresu cen w jakich whisky występuje. Oczywiście te najlepsze butelki kosztują fortunę i są bardzo pożądane. Whisky za kilkadziesiąt tysięcy dolarów raczej będzie lepsza od większości butelek z budżetowego zakresu cen.

 

Jeśli jednak zakres cen ograniczymy i przyjrzymy się butelkom  przykładowo pomiędzy 300 a 1000 zł, możemy dość do wniosku, żę cena nie zawsze będzie wyznacznikiem jakości. W tym zakresie cenowym trafią się butelki droższe, a zwyczajnie słabe. I tak może okazać się, że whisky za 100 euro będzie lepsza niż whisky za 200 euro. Chcąc wybrać lepszą whisky powinniśmy zatem kierować się własnymi preferencjami, ewentualnie wziąć pod uwagę noty degustacyjne i oceny innych.

 

Warto też pamiętać, że cena whisky jest mocno skorelowana z czasem przez jaki whisky dojrzewała w beczce. Droższe butelki whisky będą zwykle starsze. I tak możemy przejść do kolejnego punktu.
  1. Wiek whisky: czyli im starsza whisky tym lepsza

Tutaj mamy na myśli czas, który whisky spędza w beczce przed zabutelkowaniem. Zwykle im dłużej whisky dojrzewała, tym jest droższa. Wiąże się z kosztami magazynowania, ulatnianiem trunku (tzw. angel’s share) oraz mrożeniem pięniędzy przez destylarnię, które moglibyśmy uzyskać już wcześniej za sprzedaż whisky.

 

Nie do końca starsza whisky musi oznaczać lepszą. Whisky starsza, powiedzmy powyżej 18 lat, może oferować aromaty przypominające skórę, tytoń, pastę do skóry, pastę do mebli, wosku. Należy jednak podkreślić, że whisky, która spędziła wiele lat w beczce utraci część aromatów charakterystycznych dla whisky młodej. W starszej whisky ciężko będzie znaleźć aromaty np. świeżych zielonych owoców. Długi okres maturacji może też wpływać degradująco na torfowość whisky. Ta sama whisky, może być bardziej „torfowa” przy butelkowaniu w wieku lat 10 niż po 25-ciu latach. Warto również wspomnieć o wadach, które mogą pojawić się w whisky która w w beczce spędziła długie lata. Jeśli whisky dojrzewała w nie do końca kontrolowany sposób lub też wybrano nieodpowiednie beczki,  whisky może uzyskać mocno taniczny i drewniany smak, co niekoniecznie jest ją zaletą. Podsumowując: każda stara whisky nie musi być dobra i nie każda dobra whisky musi być stara.

 

  1. Kolor whisky ma znaczenie: czyli im ciemniejszy tym lepsza whisky

 

Od pewnego czasu obserwujemy sytuację, gdzie whisky w bardzo ciemnym kolorze chętniej kupowana jest na aukcjach whisky i zwykle osiąga wyższe ceny. Również niedrogie blendy zdają się sprzedawać lepiej, gdy kolor trunku jest ciemniejszy. Czy to oznacza że klienci kupują chętniej ciemną whisky bo jest lepsza ?

 

Kolor może w pewien sposób świadczyć o jakości whisky, pod warunkiem że mamy do czynienia z whisky, która nie jest sztucznie barwiona. Jeśli kolor whisky jest naturalny, w tym przypadku jego intensywność może mówić o jakości użytych beczek oraz o długości maturacji. Ważną kwestią jest to, by porównywać whisky z tego samego rodzaju beczek. Głęboki kolor pojawia się często w whisky, która była leżakowana w beczkach po sherry czy czerwonym winie. Rzadko się zdarza, by whisky, która dojrzewała w beczkach po bourbonie posiadała tak ciemny kolor równie intensywny jak whisky z beczek po sherry – nawet jeśli spędzi w beczce kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Zatem jeśli porównujemy whisky ze względu na kolor powinniśmy brać pod uwagę whisky z tego samego rodzaju beczek. Dodatkowo ciemniejsza barwa nie gwarantuje że dana butelka będzie lepsza, gdyż smak i aromat jest składową wielu czynników jak jakość destylatu, beczek, sposób i odpowiednia długość dojrzewania.

 

Mimo wszystko w świadomości konsumentów utarło się na tyle silne przekonanie, że ciemniejsza whisky powszechnie kojarzy się z trunkiem, który jest starszy, lepszy, z lepszych beczek, że producenci zaczęli je wykorzystywać stosując prosty zabieg marketingowy. Polega on na tym, że ciemny kolor whisky uzyskuje się sztucznie poprzez dodanie barwinika e150, czyli karmelu.  Tak uzyskany kolor niestety nie świadczy o długości dojrzewania, czy rodzaju i jakości użytych beczek. Oczywiście w tym przypadku, whisky która stała się ciemniejsza przez dodanie karmelu, w żaden sposób nie może stać się lepszą whisky pod względem smaku czy aromatu.

 

  1. Albo pokochasz whisky torfową albo znienawidzisz

 

Wydaje się to prawdą – szczególnie w odniesieniu do whisky mocno torfowych (heavily peated).  W przypadku „peat monsters” mamy do czynienia z aromatami, które najczęściej nie występują w kuchni, jedzeniu z którymi spotykamy się na codzień. Są to aromaty kojarzące się z dymem, ogniskiem, medykamentami, smołą itd. Więcej na ten temat można przeczytać w artykule: Jak smakuje torfowa whisky. Tego typu paleta aromatyczna może nie przypaść do gustu. Z drugiej strony warto pamiętać, że whisky może być w niewielkim stopniu torfowa. Wtedy dymne aromaty nie grają pierwszych skrzypiec w palecie smaków i aromatów, a tworzą jedynie bogatą kompozycję np. z aromatami owocowymi, słodowymi, słodkimi itd.

 

  1. Whisky dojrzewa w butelce

Nie jest to prawdą. Whisky, która została przelana z beczek do butelek już nie dojrzewa. Trunek w tym momencie stracił kontakt z drewnem beczki i tak naprawdę w butelce już nie ma czynnika, który mógłby pozytywnie rozwijać smak i aromat. Z drugiej strony niektórzy twierdzą że istnieje coś takiego jak tzw. efekt starej butelki. Whisky, która spędziła sporo czasu w butelce (30-40 lat) zmienia swoje właściwości. Nie jest to jednak tego typu dojrzewanie jak w przypadku whisky, która ma kontakt z drewnem beczki. Nie jest to również dojrzewanie podobne do dojrzewania wina w butelce czy refermentowanego piwa. Efekt starej butelki polega bardziej na ułożeniu, delikatnej redukcji pewnych aromatów, lepszej kompozycji. Jest to efekt bardzo delikatny i długotrwały i raczej nie można nazwać go dojrzewaniem.

 

  1. Wartość whisky wzrasta wraz z czasem przechowywania

Jest to pocieszająca prawda. Można powiedzieć, że nawet najgorsza whisky, jeśli nie zostanie otworzona, to z czasem zyska na wartości. Na wzrost wartości przechowywanej whisky wpływa kilku czynników:

 

  • Inflacja. 20 funtów, które wydaliśmy na whisky 30 lat temu, ma zupełnie inną wartość niż 20 funtów w chwili obecnej. Zatem nawet szeroko dostępne, nielimitowane butelki mają szansę zyskać na nominalnej wartość z czasem.
  • Zmieniające się procesu produkcji, jakość surowców.  Ta sama dziesięcioletnia whisky z danej destylarni może smakować inaczej w przypadku butelki wyprodukowanej 30 lat temu i butelki produkowanej obecnie. To może również wpływać na popyt ze strony klientów, którzy będą w stanie zapłacić więcej, za butelkę pochodzącą sprzed lat, licząc, że jakość użytych surowców i beczek jest lepsza niż w whisky dostępnej obecnie na rynku.
  • Zmniejsza się dostępność,  a popyt jest coraz większy. Świetnie się to objawia w przypadku whisky świetnie ocenionych, a dostępnych w limitowanych ilościach (np. wersje single cask). Czy tez whisky z zamkniętych destylarni – typowa whisky inwestycyjna;  danej whisky ubywa, kolekcjonerzy wypijają whisky ze swoich kolekcji i tak ilość dostępnych butelek jest coraz mniejsza. Siłą rzeczy wpływa to na cenę butelek wciąż dostępnych. Jest to klasyczny mechanizm, który tłumaczy wzrost cen whisky inwestycyjnych.

 

  1. Szklanki do whisky: czyli whisky pije się zawsze w tumblerze

 

Na postawie reklam, materiałów marketingowych dużych marek (najczęściej blended whisky) oraz filmów i seriali utrwalił się wizerunek whisky w niskiej, grubej szklance, często wypełnionej kilkoma kostkami lodu. Szklanka ta nazywana jest tumblerem, a jeśli dodatkowo jest szeroka i gruba najczęsciej nazywa jest old fashioned. Whisky w szklance old fashioned wypełnionej lodem to tzw Whisky on the rocks. Jest to popularny sposób picia, ale głównie whisky mieszanej. W przypadku Single Malt raczej polecane jest szkło degustacyjne. Dobrym wyborem będzie kieliszek czy szklanka mniejszej objętości, zwężona u góry w taki sposób by kumulowały się aromaty. Co ciekawe i na nieszczęście dobrej whisky w filmach bardzo rzadko zdarza się by whisky typu single malt była podana w odpowiednim szkle. I w niejednym filmie znakomita whisky popijana jest wprost z old fashioned czy prostych kieliszków. Poniżej scena z z filmu Skyfall, gdzie Javier Bardem rozlewa Vintage Macallan 1962 oraz Harvey Specter z serialu Suits tym razem z Macallan 18 w kieliszkach raczej nie przeznaczonych do degustacji whisky.

 

 

 

  1. Jak pić whisky: czyli whisky pije się z Colą

 

Oczywiście: blended whisky często pije się w postaci koktajlów – może być to połączenie z colą. Jeśli jednak pijemy whisky single malt lub po prostu dobrą whisky raczej szkoda ją mieszać z colą. Cola najczęściej degraduje smak i aromat whisky, który powstawał przez lata dojrzewania. Więcej na ten temat znajdziesz w artykule: Dlaczego nie warto pić whisky z colą.
  1. Z czym pić whisky: czyli whisky pije się z lodem

 

Lód – podobnie jak cola, degraduje smak i aromat trunku. Zależy jak dużo dodamy lodu i jak bardzo alkohol zostanie schłodzony. Temperatura trunku najczęściej dusi aromaty i sprawia, że trunek w żaden sposób nie może się rozwinąć. Dodatkową wadą jest niekontrolowane rozwodnienie whisky. Szczególnie jeśli pijemy whisky o mocy 40% z kilkoma kostkami lodu – możemy być pewni, że gdy kostki się rozpuszczą dojdzie do zbyt intensywnego rozwodnienia trunku. Whisky straci charakter, będzie słaba, rozwodniona i niesmaczna.

 

 

Dobrą whisky pijemy zatem w temperaturze pokojowej z odrobiną wody, którą dodajemy w kontrolowany sposób zamiast lodu. Dobrym pomysłem jest użycie łyżeczki do herbaty lub specjalnie przygotowanych niewielkich dzbanków. Woda powinna być oczywiście niegazowana i powinniśmy dodawać jej stopniowo podczas degustacji. W taki  sposób dodana woda pozwala rozwinąć się aromatom whisky oraz pozwala zbalansować jej smak, w odróżnieniu od użycia lodu. Whisky z wodą jest zatem zdecydowanie lepszym pomysłem niż whisky z lodem, gdy mamy do czynienia z dobrą whisky.
  1. Każda whisky smakuje tak samo

Czyli petarda na koniec 🙂 Na szanującym się blogu o whisky chciałem sobie „podarować” polemikę z tym mitem. Wydaje mi się, że każdy kto choć odrobinę zagłębił się w temat whisky, raczej nie wygłosi twierdzenia, że każda whisky smakuje tak samo. Liczę się jednak z tym, że ktoś może trafić do artykułu również i z takim poglądem. Powiem tak: jeśli nie spróbujesz kilku whisky (bez coli i lodu) – nie przekonasz się. Polecam zestawić skrajne przypadki np.: Laphroaig 10 i Glenfarclas 10. Wydaje mi się, że ciężko będzie powiedzieć, że obydwie whisky smakują tak samo. Na zakończenie napiszę tylko tyle, dla mnie prawdziwość tego stwierdzenia „każda whisky smakuje tak samo” jest podobna do zdania typu: „wszystkie słodycze smakują tak samo”.

 

Czy znacie jeszcze jakieś mity na temat whisky? Dajcie znać w komentarzach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *